Rock-polityka. Zapiski na marginesach książki Janusza Palikota Pop-polityka

Mariusz Orłowski

Rock-polityka. Zapiski na marginesach książki Janusza Palikota Pop-polityka

Tak Januszu, zdarza mi się gadać do siebie. I nie potrzebuję do tego nawet lustra. Wystarczy litr czystej i ogórki. Tak jak w kinie. Zachwyt, miłość, płaczemy, poryw, serce i lecieć, pędzić. Miś! Miś! Dupa. Świński ryj, a  nie Miś!

Pozujesz na człowieka renesansu?

- Nie przesadzajmy. Nie znam łaciny, grekę bardzo słabo, a hebrajski już całkiem zapomniałem.

- Chodzi mi o Twoje szerokie horyzonty myślowe związane z gruntownym humanistycznym wykształceniem.

- Nie żartuj, przeciętny człowiek nie ceni wykształcenia.

- Ale Ruch Palikota to ludzie nieprzeciętni.

- Tak myślisz?

- Sądzę, że potrzebują intelektualistów.

- Nie jestem intelektualistą. Jestem – jak zauważyłeś – człowiekiem gruntownie wykształconym.

- Czepiasz się słówek.

- Tak.

- Myślisz, że Pantokrator wie, co dzieje się aktualnie na tzw. partyjnych dołach?

- Nie sądzę.

- Dziwisz się?

- Nie. Doba ma tylko 24 godziny, a nawet Pantokrator musi kiedyś spać.

- „Lecz jesteś Ty i sen nie dany mi”. Przepraszam, przypomniała mi się taka piosenka.

- Sukces wyborczy Ruchu sprawił, że zaczęli krążyć wokół niego ludzie z niejednoznaczną przeszłością i jakieś dinozaury.

- Sam też nie jesteś już najmłodszy.

- Nie chodzi mi o wiek, tylko o ludzi ze Sky in Lucy with Diamonds.

- W polityce nie ma przypadków...

- ...a jeśli są, to doskonale wyreżyserowane.

- Obawiasz się, że przejmą kontrolę nad Ruchem?

- To dzieje się już.

- A Ty co robisz?

- Podaję im rękę i uśmiecham się do nich.

- Czujesz się od nich lepszy? Jesteś nieskazitelny?

- Poza rozwodem z moją pierwszą żoną i kilkoma romansami nic na mnie nie mają.

- Ludzie boją się idealistów.

- Wiem.

- Więc o co Ci właściwie chodzi?

- Sądziłem, że ci nieuwikłani w żadne układy ludzie z Ruchu będą myśleć własnymi głowami.

- Nie wymagasz zbyt wiele?

- Być może.

Lublin, 21 października 2011 r.

* Janusz Palikot podpisuje dla mnie swoją książkę Pop-polityka podczas kampanii wyborczej 2011 w Łukowie (fot. Jacek Konopiński)