O spacerach patriotycznych, czyli Mniejsza Improwizacja

MARIUSZ ORŁOWSKI

O spacerach patriotycznych, czyli Mniejsza Improwizacja

Dużo mówiło się ostatnimi czasy o spacerowaniu po ulicach dla dobra naszej Ojczyzny. Spacerowano bowiem i 11 listopada, i 13 grudnia. Przy czym owo spacerowanie miało wartość najwyższą w Warszawie – wiadoma rzecz, stolica. Spacerowano „za” i spacerowano „przeciw”, spacerowali Polacy „prawdziwi” i „nieprawdziwi”. A mnie szkoda było i czasu, i butów, więc chyba nie jestem ani jednym, ani drugim. Ba, zaczynam obawiać się, że jest ze mną już tak źle, jak z podmiotem lirycznym w utworze legendarnego zespołu WALEK DZEDZEJ PUNK BAND:

„Nie jestem mały,

nie jestem mądry,

nie jestem głupi,

nie jestem w ZMS-ie,

nie jestem w KOR-ze,

nie jestem w partii,

nie jestem kurwa niczym”.

Zresztą, co będę owijał w bawełnę – źle było ze mną od samego początku. Nigdy bowiem nie chodziłem na pochody pierwszomajowe, chociaż były one – przynajmniej teoretycznie – obowiązkowe w latach mojej nauki szkolnej i pierwszej pracy zawodowej, a nieobecność na nich mogła spowodować pewne reperkusje. Raz jeden wybrałem się w podstawówce, w VII czy VIII klasie, i wychowawczyni odesłała mnie do domu, bo byłem za słabo ubrany, a dzień był wietrzny. Dziękuję Ci, Pani Jadwigo! Niech Ci Pan Jezus niewierzących z wiersza ks. Jana Twardowskiego pobłogosławi!

Ponieważ nigdy nie chodziłem na te pierwszomajowe pochody, a później również antypochody, dlatego też pewnie i dzisiaj, z powodu innych dat, których kalendarz jest pełen, nie mam ochoty po ulicach się plątać jak ci Polacy „prawdziwi” i „nieprawdziwi”. Nieprzyzwyczajony jestem. Tak już mam. Co więcej, udział we wszelkiego rodzaju politycznych marszach czy wiecach od maleńkości wydawał mi się nieco zabawny – zupełnie jak w filmie ”Zezowate szczęście” Andrzeja Munka:

YouTube Preview Image

No cóż, myślący inaczej niż my byli, są i będą, a ich liczba nie zmniejszy się przez nasze manifestacje czy kontrmanifestacje. Tak mi się wydaje. Poza tym, zawsze sądziłem, że można swój patriotyzm o wiele lepiej wyrażać na inne sposoby. A jeśli się mylę, Ty Boże na niebie, zmiłuj się nade mną! Polak-nie-Polak – proszę ja Ciebie.

Lublin, grudzień 2011

PS. Utwór „Nie jestem…” zespołu WALEK DZEDZEJ PUNK BAND w wykonaniu grupy ULICZNY OPRYSZEK

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.