Program wyborczy

W INTERESIE NAUCZYCIELI, UCZNIÓW
I RODZICÓW

 

NAUCZYCIELE

Jako poseł będę walczył o:

1. Podniesienie wynagrodzeń nauczycieli do poziomu zarobków tej grupy zawodowej w krajach rozwiniętych

Od 2010 r. Polska zaliczana jest do grupy krajów bardzo wysoko rozwiniętych, jednak uposażenia polskich nauczycieli są pięciokrotnie niższe w stosunku do zarobków tej samej grupy zawodowej w Niemczech czy Finlandii. Zdaję sobie oczywiście sprawę z faktu, iż zarobki nauczycieli w Polsce są większe od zarobków kasjerek zatrudnionych w marketach, ale – z całym szacunkiem dla tych ostatnich – chyba nie jest to właściwy punkt odniesienia. Nierzadkim zjawiskiem w polskich szkołach jest to, że pracujący tam nauczyciele posiadają ukończone dwa kierunki studiów. Na swoją edukację musieli poświęcić więc sporo czasu, a często również własnych pieniędzy. Już najwyższy czas, aby praca nauczycieli była doceniana tak, jak praca lekarzy, prawników czy inżynierów, gdyż podobnie jak oni stanowią elitę polskiego społeczeństwa.

2. Utrzymanie Karty Nauczyciela

W ankiecie przeprowadzonej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w kwietniu i maju 2010 r. 250 tys. nauczycieli w całej Polsce, a więc większość aktywnych zawodowo pedagogów, opowiedziało się przeciw jakimkolwiek zmianom w Karcie Nauczyciela. Likwidacja Karty oznaczałaby w naszych realiach decydowanie przez samorządy o wysokości kosztów usług oświatowych, co doprowadziłoby do zapaści systemu edukacji i jakości polskiej szkoły.

3. Likwidację szkolnej biurokracji

Wewnątrzszkolny system oceniania, przedmiotowe systemy oceniania, rozkłady materiału, kryteria oceniania, plany wynikowe, ewaluacja pracy szkoły, monitorowanie wdrażania podstawy programowej: ankiety o sposobach poznawania przez nauczycieli szkół podstawy programowej, ankiety o stosowanych przez szkoły rozwiązaniach organizacyjnych i metodycznych związanych z wdrażaniem podstawy programowej, uwzględniających zalecane warunki i sposoby jej realizacji, których stosowanie sprzyja osiąganiu zamierzonych efektów edukacyjnych, ankiety o roli rodziców w szkołach, Indywidualne Programy Edukacyjno-Terapeutyczne, Karty Indywidualnych Potrzeb Ucznia, Plany Działań Wspierających, monitorowanie efektywności udzielanego wsparcia itp. itd. Jak przekłada się to wszystko na poziom wyników, jakie osiągają uczniowie? Nijak! Poziom spada na łeb, na szyję!

4. Zniesienie tzw. godzin karcianych

Wprowadzenie dodatkowych nieodpłatnych godzin zajęć edukacyjnych nauczyciela poddaje w wątpliwość fakt, że tygodniowy czas pracy nauczycieli w Polsce wynosi 40 godzin, w tym: od 18 do 30 godzin – w zależności od stanowiska i rodzaju szkoły – to wymiar zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych (pensum). Czas pracy nauczycieli w Polsce nie ogranicza się jednak wyłącznie do pensum. To także m.in. przygotowywanie zajęć, dodatkowe zajęcia, poprawa i ocena prac, prace organizacyjne i administracyjne, spotkania, czynności związane z życiem szkoły, praca z rodzicami i zewnętrznymi organizacjami czy współpraca z innymi nauczycielami.

2 godziny tygodniowo dodatkowych zajęć dla uczniów w szkołach podstawowych i gimnazjach oraz 1 godzina w szkołach ponadgimnazjalnych sprawia, że nauczyciele muszą dosłownie zmuszać uczniów zmęczonych całym dniem nauki, aby zostawali po lekcjach na dodatkowe zajęcia. W małej szkole, gdzie zatrudnionych jest przykładowo 20 nauczycieli i każdy z nich ma do przeprowadzenia dodatkowo dwie godziny zajęć w tygodniu, daje to w sumie 40 godzin, na które z konieczności muszą przychodzić w zasadzie ci sami uczniowie. W ten sposób uczniowie spędzają w szkole 7-8 godzin dziennie, co jest absurdem.

5. Wyposażenie wszystkich klasopracowni w Internet, laptop i projektor do dyspozycji nauczyciela

Prowadząc zajęcia dydaktyczne ze studentami, od kilku lat nie używam tradycyjnej tablicy i kredy. Zastąpiły je projektor i laptop. Nie widzę powodu, aby w szkołach nie mogło być podobnie. Dlatego też jako poseł będę walczył o to, aby Internet, laptop i projektor nie były dostępne jedynie w szkolnych pracowniach informatycznych (z reguły niedostępnych dla nauczycieli innych przedmiotów niż informatyka), lecz aby stanowiły standardowe wyposażenie każdej klasopracowni.

UCZNIOWIE

Jako poseł będę dążył do:

1. Zmniejszenia liczebności uczniów w oddziałach

Z powodu bardzo dużej liczebności uczniów w oddziałach nauczyciel nie jest w stanie poświęcić odpowiedniej ilości czasu i uwagi każdemu uczniowi. Tracą na tym zarówno uczniowie szczególnie uzdolnieni, jak i słabsi. Optymalny model to 15 uczniów w klasie.

2. Reaktywacji szkolnictwa zawodowego

Już w 2003 roku pisałem, że likwidowanie średnich i zasadniczych szkół zawodowych w Polsce jest błędem. Zainteresowanym polecam lekturę mojego artykułu Szansa na zmniejszenie bezrobocia młodzieży („Oświata i Wychowanie” 2003, nr 8, ss. 24-26).

3. Wybudowania sal gimnastycznych i boisk przy każdej szkole

To hańba, że w XXI wieku jeszcze są w Polsce szkoły, które nie posiadają sal gimnastycznych i szkolnych boisk. Najwyższy czas to zmienić!

4. Wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach

Wiedza polskich nastolatków na temat płciowości człowieka pozostaje na zastraszająco niskim poziomie. Tak dłużej być nie może!

5. Wyposażenia szkół w szafki dla każdego ucznia

Szafki dla każdego ucznia pozwolą na pozostawianie w szkole niektórych podręczników i przyborów szkolnych oraz usuną konieczność dźwigania ciężkich plecaków.

RODZICE

Jako poseł będę zabiegał o:

1. Utrzymanie wieku szkolnego na poziomie 7 lat

Polskie szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Ostatnio zrozumiała to nawet pani minister Hall. Niestety, dość późno!

2. Powszechny dostęp do żłóbków i przedszkoli

Powszechny dostęp do żłobków i przedszkoli nie może być luksusem – musi być standardem! Kobiety nie mogą być wciąż skazywane na wybór – praca zawodowa albo dziecko.

3. Zaprzestanie nieuzasadnionych likwidacji szkół

To prawda, że niż demograficzny w Polsce powoduje spadek uczniów i wymusza także zmiany w strukturze sieci szkół. Często jednak prowadzona przez władze samorządowe lokalna polityka edukacyjna jest krótkowzroczna i mamy do czynienia z nieuzasadnionymi likwidacjami placówek edukacyjnych. Zamiast zamykać szkoły, należy prowadzić politykę prorodzinną, wyrażającą się m.in. w prorodzinnym systemie podatkowym, jak we Francji, gdzie przyniosło to wymierne efekty. Przekazywanie przez samorządy szkół do prowadzenia innemu podmiotowi z ominięciem procesu likwidacyjnego proponowane przez MEN nie sprawdzi się na szerszą skalę w polskich warunkach.

4. Zredukowanie wydatków na książki i przybory szkolne

Wprowadzenie VAT-u na książki i podnoszenie stawek przez wydawców to główne przyczyny wzrostu cen podręczników szkolnych. Książki do nauki szkolnej są droższe nawet o 10 procent w stosunku do cen z ubiegłego roku. Ponieważ z ministerialnego programu „Wyprawka szkolna” mogą korzystać aktualnie tylko osoby z rodzin najuboższych, być może rozwiązaniem problemu byłyby e-podręczniki. Oczywiście pod warunkiem naliczania na nie 5 procent podatku VAT, jak na podręczniki drukowane, a nie 23 procent, jak ma to miejsce obecnie. Aktualny poziom rozwoju technologii informatycznej umożliwia już produkcję tanich czytników do e-booków, dlatego też ceny takich czytników będą coraz niższe.

5. Współpracę nauczycieli z rodzicami z w celu wszechstronnego rozwoju dziecka

Tylko wzajemne zaufanie i partnerskie relacje między nauczycielami a rodzicami mogą zapewnić właściwy rozwój dzieci i młodzieży w polskich szkołach. Nieufność czy wrogość jednej lub obu stron zawsze odbije się negatywnie na harmonijnym rozwoju dziecka.